Magia i Urok Mazur, czyli warsztaty z Le Petit Marseillais!

Dzień dobry, Kochani!

Od mojego powrotu mijają dni, tygodnie, a ze mnie wciąż na samo wspomnienie pięknej krainy tysiąca jezior wydobywa się lekkie westchnięcie tęsknoty.

Miałam przeogromną przyjemność zostać jedną z 10 złotych ambasadorek roku Le Petit Marseillais, które w ramach wyróżnienia otrzymały propozycję wyjazdu na naszą polską Prowansję, czyli w okolice Pola Lawendowego na Mazurach.

Zatrzymałyśmy się w cudownym domku agroturystycznym ‚Moniówka’, w którym każdy mógł się poczuć jak u siebie. Piękne wnętrza, urocze, małe pokoiki, i niesamowite małżeństwo właścicieli, wprowadzający totalną magię wszędzie tam, gdzie aktualnie się znajdowali. Zieleń ogrodu, świeże powietrze, czyste piękno natury. Nadzwyczajne miejsce.

Przywitane zostałyśmy niesamowicie smaczną kolacją wegetariańską, bo, jak się okazało, całe miasteczko nie jada mięsa, i najchętniej korzysta z własnych wyrobów. Ze względu na te przekonania u większości ambasadorek nastąpiło lekkie zwątpienie, ponieważ jednak mięso w naszych dietach bardzo lubimy, ale jak się okazało już następnego dnia o poranku, zupełnie niepotrzebnie. W całej kuchni unosił się zapach świeżych serów, twarożków, warzyw, smażonej jajecznicy, z nutką aromatycznie doprawionej kawy w tle.

 

Mnóstwo czasu spędziłyśmy, dowiadując się wiele o zielarstwie, wykorzystywaniu ziół zapomnianych w życiu codziennym, a także o tym, jaki zbawienny wpływ na zdrowie i urodę mogą mieć olejki eteryczne, czy hydrolaty z lawendy. Produkowałyśmy własne kremiki naturalne, wiele przy okazji ucząc się o wpływie posczególnych składników naturalnych na skórę. Słuchałyśmy także świetnych historii o samej marce, o jej powstaniu, pierwszych produktach, takich jak mydełko na bazie oliwy, czy edycjach limitowanych, które pojawiają się co jakiś czas na naszych półkach sklepowych. Mnóstwo śmiechu nastąpiło także, gdy miałyśmy w grupach odgadywać najnowsze zapachy, które dopiero pojawią się w nadchodzących sezonach, ale o tym cisza 😉 Podczas wszystkich zajęć miałyśmy dostęp do mnóstwa przesmacznych, świeżych owoców i serów, a także tego, co najważniejsze, czyli kawy 😀

Wieczorem czekało nas ognisko, na którym miałyśmy przyjemność próbować fantastycznych serów, świeżego chleba, wina lawendowego, które nawiasem mówiąc, było koszmarne i cieszyłyśmy się, że ekipa organizująca pomyślała o jakiejś alternatywie, ale przede wszystkim chyba najwięcej szczęścia dał nam fakt, iż kochany i fantastyczny duet od marketingu załatwił możliwość zjedzenia kiełbasek 😀 było mnóstwo śmiechu, zabawnych historii, świetnych integracji i fantastycznych rozmów do później nocy.

 

 

Miałyśmy także okazję zrobić własne wianki ozdobne, co wydawało się nam naprawdę niezłym wyzwaniem, a koniec końców okazało się banalne, i było to także świetną zabawą. Dużo nagrań, zdjęć i wywiadów robionych przez naszych organizatorów, wiele świetnych historii przy wspólnych posiłkach, fantastyczna prelekcja na temat prowadzenia mediów społecznościowych prowadzona przez Karolinę z charlizemystery.com, która okazała się przesympatyczną i bardzo ciepłą osobą, i dała nam wiele cennych rad.

Jednak nie ukrywam, że to, co było najpiękniejsze, i na pewno na długo zapadnie nam głęboko w serduszkach, to to, jak niesamowicie mocno się do siebie nawzajem zbliżyłyśmy. Jakie wszystkie jesteśmy do siebie podobne, jak wiele nas łączy, jak zbliżone są nasze pasje, szaleństwa i codzienności. To, ile od pierwszych godzin pobytu dodawałyśmy się nawzajem otuchy, jak patrzyłyśmy na siebie z uśmiechami, a nie z zawiścią, i to, jak bardzo zdążyłyśmy się do siebie przywiązać przez zaledwie dwie doby. Niesamowite dziewczyny, które pozostawiły w mej głowie wiele niesamowicie ciepłych wspomnień ! 🙂

Był to naprawdę niesamowity wyjazd i bardzo się cieszę, że udało mi się wygrać, pojechać, poznać tylu wspaniałych ludzi (ze składem organizacyjnym, co do jednego, włącznie 😀 ), i tak fantastycznie spędzić czas. 🙂

2 thoughts on “Magia i Urok Mazur, czyli warsztaty z Le Petit Marseillais!

    1. Powiem szczerze, że ja też byłam totalnie zaskoczona ich przekonaniami, ale fakt, jedzenie było smakowite a cały wyjazd naprawdę niesamowity 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *